Topienie Marzanny, czyli jak Polacy świętują pierwszy dzień wiosny

Dwudziestego pierwszego marca, w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, podpala się i wrzuca do wody kukłę Marzany.

 

Marzanna


 

podpalać


 

wrzucać do wody (topić w wodzie)


 

W ten dosyć brutalny sposób symboliczne żegnamy, a raczej wypędzamy zimę.  Robimy miejsce dla wiosny, słońca, kwiatów. Przyroda może zacząć budzić się do życia.

 

 

 

Zwyczaj palenia i topienia Marzanny spowodował, że wiele osób uważa, iż jest ona symbolem zimy, chorób i śmierci. Ogólnie wszystkiego, co najgorsze. Ale to nie jest do końca prawda.

 

Kim naprawdę była Marzanna?

Misjonarze, którzy chrystianizowali tereny Polski, próbowali wyeliminować kult pogańskich bogów. Robili to bardzo skutecznie. Tak bardzo, że nie ma zbyt wiele sprawdzonych informacji na temat mitologii Słowian, zamieszkujących tereny Polski. Ale na ich podstawie i w zestawieniu z informacjami z innych krajów słowiańskich, możemy odpowiedzieć na pytanie kim była Marzanna?

To bogini Matka Ziemia, która decyduje o życiu i śmierci (podobna do greckiej Demeter). To znaczy, że Marzanna ma też pozytywną stronę 😉. Ta pozytywna wersja ma na imię Dziewanna. Symbolizuje odrodzenie się, nowe życie. Po zimnym i ciemnym okresie następuje pora ciepła i słoneczna, budząca do życia rośliny. Niektórzy badacze mitologii słowiańskiej twierdzą, że Dziewanna była córką Marzanny (analogicznie do mitologii greckiej, gdzie Kora była córką wspomnianej wcześniej Demeter).

 

Dlaczego kukłę Marzanny wrzuca się do wody (czasem też wcześniej podpala)?

Woda w wierzeniach ludowych ma moc odmładzającą, ogień oznacza siłę i oczyszczenie. Topienie i palenie mogą nam się wydawać drastyczne. Musimy jednak pamiętać, że pierwotnie te działania nie miały na celu zabicia biednej Marzanny. Woda i ogień są w tym przypadku źródłem życia.  Istnieje teoria, że wrzucanie do wody ma ułatwić uśpienie mrocznej strony Marzanny. Od tej chwili (przez najbliższe pół roku) rządzi pozytywna Dziewanna.

 

A teraz coś o Babie Marcie.

Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała humorystycznego akcentu (zabawnego przynajmniej dla mnie). Bogini Marzanna, w każdym słowiańskim kraju, występuje pod różnymi imionami. Bułgarska i serbska odpowiedniczka to Baba Marta. Jest to złośliwa staruszka, która nagle i bardzo często zmienia humor. Pierwszego marca Bułgarzy obdarowują się martenicami (biało-czerwone splecione sznurki, które mają przynieść szczęście, talizman na złe duchy). Dawanie przyjaciołom takiego prezentu ma poprawić humor Baby Marty i zasugerować, żeby nie utrudniała odejścia zimie (słońce świeciło tylko wtedy, kiedy Marta się uśmiechała).

Na chwilę przeskoczę do tradycji biblijnej, żeby wyjaśnić etymologię imienia Marta. Imię to pochodzi z języka aramejskiego lub hebrajskiego i tłumaczy się je jako gospodyni, pani domu, władczyni. Marta może też pochodzić od czasownika marar – co oznacza być gorzkim, być zmartwionym, ale i być silnym. Podobne słowo w  języku ugaryckim, arabskim i aramejskim oznacza wzmacniać, jak też błogosławić czy rozkazywać. Czyli Marta jest silną królową, lubi rozkazywać  i marudzić ;-D. Tak samo jak ja i Baba Marta (ona mogłaby być moją siostrą bliźniaczką).

Wracam jednak  do tematu. Mitologia Słowian jest niezwykle ciekawa. Postaram się  w przyszłości napisać o niej coś więcej. Na dzisiaj wystarczy  :-D.

 

Na zakończenie dodam tylko, że pierwszy dzień wiosny jest też nazywany Dniem Wagarowicza. Wagarować (chodzić na wagary) to znaczy uciec ze szkoły, nie iść na lekcje. Tę tradycję chętnie kontynuują wszyscy uczniowie. Ja też, oczywiście w czasach, kiedy chodziłam do szkoły podstawowej i liceum. A to było chyba milion lat temu 😉. Nie dziw się więc, jeżeli tego dnia spotkasz na ulicach  duże grupy młodzieży w dziwnych kostiumach. Przebieranie się jest również elementem tradycji świętowania Dnia Wagarowicza.

 

Dzień przebierańca (w czasach kiedy chodziłam do liceum). To było chyba milion lat temu ;-D

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *