29. Można z nim/nią konie kraść

Po ciężkim dniu w pracy, Pierre wraca autobusem do domu. Obok niego stoi małżeństwo, które głośno dyskutuje o swoich wakacyjnych planach.

Monika: Na pewno jadą z nami Łukasz i Tom, oraz Weronika i Krzysiek. Jak myślisz, zaproponować też wspólny wyjazd Markowi i Agnieszce?

Adam: Matko święta! Dlaczego Łukasz i Tom? Z nimi trudno wytrzymać 5 minut, a co dopiero tydzień. Pamiętasz, co się działo na naszym ostatnim wspólnym wyjeździe?

Adam: Ich pies zjadł nasze kluczyki od samochodu. I co z tego? Wiem, że niezbyt ich lubisz. Pamiętaj, że żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku, homofobia nie jest modna. Zaakceptuj to, że oni są gejami. To moi przyjaciele, jadą z nami i koniec.

Adam: Oni są nawet w porządku, kiedy się nie kłócą. Ale nie chcę drugi raz szukać kluczyków w…, sama wiesz w czym. A ten ich pies do tej pory dziwnie na mnie patrzy. Mogą z nami jechać, ale bez psa!

Monika: Oni jeżdżą z nim wszędzie. Będzie trudno przekonać ich, żeby zostawili go w domu, ale dla ciebie spróbuję to zrobić.

Adam: I za to cię kocham, żono moja. Krzysiek i Weronika mogą być. Ona jest rewelacyjna na wspólne wyjazdy. Można z nią konie kraść. Wszystko jej się podoba, nigdy nie marudzi.  Z nią mogę jechać nawet na koniec świata. Z nim jest trochę gorzej… Te jego dziwne pomysły na oszczędzanie. Nie mam ochoty parkować 5 kilometrów od plaży, tylko dlatego, że w ten sposób on zaoszczędzi 10 zł na opłacie za parking.

Adam: Czyli Wera i Krzysiek jadą z nami. A co z Markiem i Agnieszką? Ja mam wątpliwości. Ona kiedyś była najlepszą przyjaciółką Weroniki, ale ostatnio coś się popsuło między nimi. One teraz się już nie lubią.

Adam: Koniecznie zapraszamy Marka i Agę. Ich lubię najbardziej, tylko niech zostawią dzieci w domu. Oni są dobrymi przyjaciółmi, ale fatalnymi rodzicami. Te ich potwory znowu zrobią coś tak strasznie głupiego, że nawet nie chcę o tym myśleć. Gdyby nasze dzieci takie były, oddałbym je do zoo!

Monika: Ty i twoje głupie pomysły… Lepiej powiedz, co zrobimy, jeśli pogoda się zepsuje? O nas się nie martwię, kupimy skrzynkę wina i będziemy tańczyć w deszczu. Ale Agnieszka przecież nienawidzi alkoholu.

Adam: Od kiedy? Zawsze pierwsza otwierała butelkę.

Monika: To ty nic nie wiesz? Ona nie pije od imprezy andrzejkowej, tej którą sama organizowała. Była tak pijana, że pomyliła swojego narzeczonego z mężem Weroniki. Próbowała go zaciągnąć pod prysznic! Chciała uprać jego koszulę, którą ubrudził sosem serowym. Rozumiesz to?!

Adam: Ale jaja! Można z nią kraść nie tylko konie, ale i mężów! Ha, ha, ha… Nasza święta Agnieszka razem z Krzyśkiem nudziarzem pod prysznicem. Ona musiała być naprawdę pijana! Widziałaś przecież go na plaży w samych kąpielówkach. Straszny widok.

Monika: Mnie Krzysiek się nawet podoba, tobie nie musi. Ale wróćmy do tematu. Teraz już wiesz, dlaczego między nimi jest obecnie nieciekawa atmosfera.

Adam: Udam, że nie słyszałem, tego co mówisz o Krzyśku.
Tak, teraz rozumiem, dlaczego nie chcesz jechać z nimi. Wiesz, co… a może chociaż raz pojedziemy sami? Tylko ty i ja, bez nich wszystkich. Marzę o tym od dawna.

Monika: Oszalałeś, bez nich będzie nudno. Poza tym jeśli ich nie będzie, z kim będziemy się kłócić? Ze sobą? To byłyby najgorsze wakacje w naszym życiu.

 

Ważne wyrażenia i zwroty:

małżeństwo, wyjazd, homofobia, przekonywać, oszczędzać, fatalny, potwór, zaciągnąć,  nudziarz, kąpielówki, widok

 


Czy teraz wiesz, co to znaczy „można z nim konie kraść”? Jakimi słowami możesz opisać tę osobę? Zrób to ćwiczenie i sprawdź, czy wszystko dobrze zrozumiałeś :-).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *