Wszystkich Świętych, czyli cmentarny szał 1 (pierwszego) listopada

Już pod koniec września i na początku października w supermarketach możesz zobaczyć coś takiego:

 

To są różne zestawy i środki chemiczne do sprzątania nagrobków. To znak, że wielkimi krokami nadchodzi Dzień Wszystkich Świętych.

Dla katolików – ważne święto. Przypomina o tym, że po śmierci czeka na nich nowe, lepsze życie. Dla ateistów, lub osób innych wyznań – wolne :-), ponieważ zgodnie z polskim prawem jest to dzień wolny od pracy.

Jak przed większością świąt i te poprzedza wielkie sprzątanie. Tym razem jednak nie domu (hurra :-)), tylko nagrobków (grobowców). Jeżeli nagrobek jest zaniedbany, bardzo źle to świadczy o najbliższych zmarłego.

 

Co to jest nagrobek?

 

 

Nagrobek to rodzaj pomnika stawianego na cześć zmarłego.

Jestem wielką fanką starych nagrobków, są one prawdziwymi dziełami sztuki. Dlatego wkleję w tym miejscu jeszcze kilka zdjęć.

 

 

Wszystkie fotografie zrobiłam na warszawskim cmentarzu Powązki. Jeżeli interesuje cię sztuka funeralna, koniecznie zwiedź to miejsce. Jest to najstarsza i najbardziej prestiżowa nekropolia w stolicy.

 

Czym się różni nagrobek od grobu?

Grób – w Polsce jest to nisza wykopana w ziemi (mniej elegancko – dołek w ziemi), do którego wkłada się trumnę.

Trumna to drewniana lub metalowa skrzynia (znowu mniej elegancko – pudełko) na ciało zmarłej osoby.

Nagrobek – to, co jest „na grobie”, czyli właśnie ten pomnik na cześć zmarłego. Obecne jest to często kamienna płyta z imieniem, nazwiskiem, datą urodzenia i śmierci danej osoby. W praktyce Polacy używają zazwyczaj słowa „grób”, kiedy mówią o nagrobku.

 

Świece, świeczki, znicze

Na sklepowych półkach znajdziesz też na pewno różnego rodzaju znicze. Znicze – to specjalne świece.

 

 

 

Zapalamy je i ustawiamy na nagrobkach (grobach). W ten sposób pokazujemy, że pamiętamy o bliskich nam osobach, które już nie żyją. Oczywiście znicze mają szczególne znaczenie, związane z symboliką ognia. Ogień w wielu tradycjach, też w katolickiej to symbol Boga. Płonący znicz wyraża wiarę w to, że ciało umiera, ale dusza żyje wiecznie. Jest on symbolem pamięci o zmarłych.

Pięknie, mistycznie i romantycznie. Ale uwaga – znicze są odpowiednie tylko na cmentarz! Jeżeli planujesz romantyczną kolację przy świecach, nie używaj do tego celu zniczy!

A teraz niespodzianka – czy ktoś z was widział coś takiego?

 

 

To znicz elektryczny, na baterie!!! Na mojej prywatnej liście absurdalnych wynalazków zajmuje wysoką pozycję. Zupełnie nie rozumiem popularności takiej pseudoświecy, ale w końcu jestem tylko blondynką i nie wszystko muszę rozumieć ;-).

Co robią Polacy 1 (pierwszego) listopada?

Tego dnia trzeba położyć kwiaty i zapalić znicz na grobie każdego zmarłego krewnego i przyjaciela. Cała rodzina wsiada do samochodu i zaczyna tournée po cmentarzach. Nieważne, że grób prababci jest we Wrocławiu, a pradziadka w Lublinie. Trzeba to zrobić dzisiaj i koniec! Jest to więc bardzo aktywny dzień i dlatego zaczyna się wcześnie rano.

Uwaga – jeżeli planujesz jechać gdzieś samochodem 1 listopada – proszę cię, nie rób tego. Wszędzie będą gigantyczne korki, bezpiecznie też nie będzie. Za kierownicę wsiadają osoby, które zazwyczaj nie prowadzą auta. Na drogach jest więc bardzo ciekawie. Jeżeli nie lubisz sportów ekstremalnych, lepiej będzie, jeśli spędzisz ten dzień w domu.

Jeśli jednak musisz chcesz uczestniczyć w odwiedzaniu grobów, przygotuj się na:

  1. Tłok – na największych cmentarzach policja kieruje ruchem ludzi! Tworzą się korki ludzkie. Wyjście z cmentarza jest wtedy jak wyjście z koncertu bardzo popularnego zespołu. Ty jesteś pod sceną i żeby dostać się do wyjścia czasem musisz użyć łokci, zwyczajnie się rozpychać.
  2. Brak miejsc parkingowych – auto zostaw jak najdalej od cmentarza. Najlepiej jeśli pojedziesz tam komunikacją miejską. W dużych miastach kursują tak zwane „linie cmentarne”, czyli specjalne autobusy. Dojedziesz nimi prawie pod samą bramę cmentarza.
  3. Grillowaną kiełbasę, popcorn i słodycze, sprzedawane tuż przy cmentarnym murze. Tam gdzie jest dużo ludzi, musi być i jedzenie.
    W tym miejscu muszę wspomnieć, że w Polsce nie ma tradycji biesiadowania na grobach, choć w przeszłości istniał zwyczaj dokarmiania dusz.
  4. Radosną atmosferę. Zdarza się, że członkowie dalszej rodziny spotykają się tylko raz w roku, właśnie 1 listopada, kiedy odwiedzają groby babci, pradziadka itp. Możesz więc być świadkiem radosnych powitań, żywiołowych dyskusji i żartów.
  5. Kto postawił tu te brzydkie kwiaty? O co chodzi? Każda osoba, która zostawia na grobie kwiaty i znicze musi to zrobić w swoim  stylu. Przesuwa więc kwiaty 3 centymetry w lewo, a znicze ustawia w innej kolejności. Po niej przychodzi ktoś inny, mówi – Kto tak brzydko udekorował grób?! Przestawianie zaczyna się od nowa. I tak bez końca…
  6. Rewia damskiej mody. Częściej zdarza się to na cmentarzach w małych miastach i wsiach. Z przykrością muszę to napisać, ale niektóre panie wyglądają tak, jakby przed chwilą wyszły z dyskoteki.
  7. Zbiórki pieniędzy. Po cmentarzu chodzą wolontariusze, którzy zbierają pieniądze na renowację starych nagrobków. Ta tradycja została zapoczątkowana właśnie na warszawskich Powązkach. Tam pieniądze zbierają między innymi znani polscy aktorzy,  artyści, dziennikarze.

 

Ten tekst zrobił się niebezpiecznie długi, pora więc kończyć. Oczywiście wszystkiego tego, co piszę nie bierzcie na poważnie. Jak wiecie polską rzeczywistość przedstawiam zawsze w krzywym zwierciadle. Mój post nie ma na celu zniechęcania do obchodów Dnia Wszystkich Świętych.

Zachęcam do odwiedzenia cmentarzy, nie tylko warszawskich i nie tylko katolickich, ale jeżeli chcecie zrobić to w spokoju, zróbcie to w innym terminie.

W Polsce znajdziesz wiele cmentarzy żydowskich. Niestety nie mam zdjęć z tego w Warszawie (znajduje się niedaleko Powązek). Uwaga, nie wybieraj się tam w sobotę, ponieważ wtedy, ze względu na szabat jest zamknięty. Zamieszczam więc fotografię z jednego z miast Polski Wschodniej.

 

 

Na koniec, jako ciekawostkę dodam fakt, że tak naprawdę dniem, w którym wspominamy zmarłych jest Dzień Zaduszny, inaczej nazywany Zaduszkami – 2 listopada.

Słowo Zaduszki nie pochodzi od czasownika „dusić”. Tylko od rzeczownika „dusza” :-).

 

1 thought on “Wszystkich Świętych, czyli cmentarny szał 1 (pierwszego) listopada

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *